ParaPsycholog - 7 - www.uzdrowiciel.co

Przejdź do treści

Menu główne:

ParaPsycholog - 7

ParaPsycholog

RADY   PARAPSYCHOLOGA
Porady i rady, których udziela  Remigiusz Bisch
Strona  7
Tematy od  Strony 1  są ułożone alfabetycznie.

---

UWAGA:  NIE nadsyłać maili z prośbami o porady!  Porady możliwe wyłącznie podczas Wycieczek i Warsztatów!

 
*******

PSYCHOLODZY:

Pytanie:  -  Mam problem z pacjentkami, które ciągle wydzwaniają do mnie po nocach na telefon stacjonarny z byle sprawami! - skarży się znajoma doktorantka psychologii, która prowadzi prywatny gabinet.   
Odpowiedź:   -  Przecież mówisz swoim pacjentom, żeby dzwonili, jeśli coś się będzie złego działo!  Źle ustawiasz pacjentów!  Musisz wyraźnie mówić, że wolno dzwonić od ósmej rano do ósmej wieczór.  W tej sytuacji dam Ci sterownik, który wyłącza i włącza telefon o zadanej godzinie.

*******

Na Targach pewna dziewczyna prosi o radę, bo psycholog nie dał jej odpowiedzi.  
Pytanie:  -  Gdy mam depresję lub dużego doła, idę na cmentarz popłakać i spaceruję godzinami. Ostatnio jednak nie dało mi to ulgi. Wróciłam przytłumiona i roztrzęsiona i ten stan trwał miesiąc.
Odpowiedź:  - To błąd chodzić w to miejsce w takim stanie, bo mogą się przyklejać do aury niezbyt ciekawe energie lub możesz się "przestrajać" na częstotliwości smutku i żalu. Radzę Ci popracować za pomocą psychologii nad przyczynami depresji i frustracji.
Rady: Radzę wszystkim, by nie chodzili na spacerki na cmentarze, a jeśli muszą, to niech zachowują pogodę ducha, emanują życzliwością i spokojem.  Taką pozytywną postawę powinno się zachowywać zresztą na co dzień!

*******

Pytanie:  -  Mam ciągle myśli samobójcze, byłam na terapiach u psychologa, ale nic to nie pomogło! Czy jest dla mnie jakiś ratunek? - pyta pewna młoda kobieta.
Odpowiedź: - Gdyby Pani pojęła dogłębnie filozofię Jogi, porzuciłaby Pani takie masochistyczne myśli!  Pojęłaby Pani, że nie ma ucieczki od problemów w nicość, że szkoda czasu na odwlekanie ich rozwiązywania!  Do roboty!  Nikt tego za Panią nie zrobi !

*******

Pytanie:  - Byłem u psychologa i zgodnie z jednym z zaleceń nie powinienem tłumić swoich emocji, tylko przygotować sobie jakieś słoiki, butelki i tłuc nimi o ściany i podłogę, by w ten sposób wyładowywać napięcia nerwowe i stresy! :)
Odpowiedź:  - Ten kierunek "naukowy" w XIX-wiecznej psychologii był kompletnie debilny i aż dziw, że ktoś może go jeszcze "odkurzać" nie dławiąc się przy tym od alergicznego kaszlu! :)   Już sam brzęk tłuczonych butelek i talerzy wprawi w traumiczny szok dzieci i całą rodzinę! W Tobie tylko pogłębi złości, lęki i frustracje.  U dzieci pojawi się depresja, lęki i moczenie nocne!
Przestań zatem słuchać debilnych zaleceń wziętych gdzieś ze średniowiecza!
Zamiast tego przyswój sobie jogiczne zasady rozwoju umysłu, na czele których stoi ahimsa. Zastępuj negatywne emocje, myśli i cechy charakteru, pozytywnymi. To są wypróbowane zalecenia Jogi. Wprowadzisz pokój w swój umysł i w otoczenie.

*******

Pytanie:  - Dlaczego muzyka andyjska jest taka smętna i traumiczna? - pytają znajomi psycholodzy.
Odpowiedź - Wczujcie się w wibracje astralno-mentalne tej muzyki! Łatwo rozpoznać charakterystyczne cechy mentalne ludu zamieszkującego górskie rejony Andów. Następnie przeczytajcie tłumaczenia tych pieśni na język
polski!
 Zwykle treść jest taka: chłopak zakochał się z wzajemnością w dziewczynie i już mieli brać slub, ale ona zakochała się w innym. Odrzucony chłopak zabija ją i siebie. Teraz dla odmiany wsłuchajcie się w pieśni znad położonej kilkaset kilometrów dalej Amazonki. Typowa treść jest taka: chłopak zakochał się z wzajemnością w dziewczynie i już mieli brać slub, ale ona zakochała się w innym. Chłopak, mimo że został odrzucony, życzy dziewczynie szczęścia, bawi się na jej ślubie i błogosławi jej związkowi! Można domniemywać, że taka dobrotliwa postawa życiowa ludów Amazonii wynika z pożywienia bogatszego w ważne składniki, co przekłada się na lepszą pracę mózgu i bardziej elastyczne formy myślenia, mniej nasycone wrogością i zawziętością! Idąc tym tropem, łatwo się domysleć, dlaczego religie stworzone przez ludy zamieszkujące suche pustynie, tak kolosalnie różnią się od religii powstałych na terenach obfitujących w wodę, na których rosną tysiące ziół oraz kilkaset gatunków warzyw i owoców! Porównajcie sobie mentalność i religie Semitów z półpustynnych rejonów z religiami i mentalnością ludów znad Indusu i Gangesu! Różnice są kolosalne! Warto, byście częściej stosowali zaproponowany przeze mnie sposób dedukcji. To się przyda w pracy zawodowej i w życiu! :)

*******  

Lato 2008. Koleżanka, absolwentka dwóch fakultetów jest wykładowcą psychologii na Uniwersytecie w [...] i prowadzi prywatny gabinet. Wybiera się na kurs specjalistyczny, bo stwierdziła, że prestiż zawodu psychologa mocno podupadł po ostatniej aferze, której bohaterem był "Główny Psycholog Kraju". Przez całe lato 2008 roku wszystkie stacje TV wałkowały na okrągło jeden temat zastępczy, czyli aferę sądowego psychologa dziecięcego, który w zamian za seks załatwiał nieletnim przestępcom zwolnienie z aresztu. Autorytet zawodu psychologa został mocno nadwątlony, bo wielu znajomych psychologów zanotowało w tym czasie spadek liczby pacjentów o 50%, a nawet o 100%!  Nie tylko telewizornia, ale nawet znudzona dzie(g)ciarnia zabawiała się przez całe wakacje w "małego pedofila-psychologa naczelnego kraju", dzikimi piskami denerwując poważną psycholożkę i tak już wkurzoną zmniejszeniem się ilości pacjentów w jej gabinecie.
Pytanie:
 -  Wybieram się na kurs specjalistyczny organizowany przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Poradź mi, który kurs mam wybrać? - pyta uniwersytecka wykładowczyni psychologii.   
Odpowiedź: - Hm, niesłychane! Nawet Ty,
uniwersytecka
wykładowczyni psychologii uległaś tej psychozie teleoszołomów! Pamiętasz, jaka panika wybuchła w USA przed wojną po słuchowisku George Wellsa? Nie daj się zwariować do końca! Nie dziwię się gówniarzerii na podwórkach, która uległa tej psychozie i pod Twoimi oknami urządza kocie piski, ale Ty powinnaś trzeźwo patrzeć na paranoiczne praktyki środków masowego przekazu, a raczej r(a)żenia! :)  Ukończyłaś już wszystkie możliwe szkolenia na swoim uniwersytecie i sama jesteś autorytetem dla psychologów, a tamto szkolenie nie doda Ci prestiżu, ani pacjentów! Odpuść sobie i wyluzuj! Po wakacjach przekaziory znajdą sobie nową aferkę i pacjenci powrócą!:)  Zadbaj o szerszą reklamę, bo ogłoszenia w gazetach czyta coraz mniej ludzi!  Założę stronę internetową dla Twojego gabinetu!  Przyślij mi na maila materiały! :)

*******

Pytanie:  -  Czy na narodzie polskim ciąży jakieś przekleństwo, że na każdym kroku panoszy się takie złodziejstwo i zniszczenie? Po miesięcznym pobycie w szpitalu okazało się, że zniknęło całe ogrodzenie mojej posesji! - pożalił się znajomy.
Odpowiedź:  -  Hm, ciesz się, że nie wynieśli Ci całego domu!  Barbarzyńskie, tatarskie plemiona podczas najazdów gwałciły polskie kobiety i posiały tutaj za dużo ohydnych, złych genów, stąd tyle agresji i pazerności w tym narodzie! :)
Niedawno byłem na wycieczce autokarowej w Pradze. Uczestnicy przecierali ze zdumienia oczy i czuli się, jak na obcej planecie! Wypatrywali po drodze, w opuszczonych budynkach "Na prodaż" choćby jednej wybitej szyby, albo stłuczonej dachówki i nic! Przewodnik uprzedził, że po drodze tylko w jednym miejscu są bazgroły farbą na ścianie, nomen omen po polsku!  Gdy przejeżdżaliśmy pod wiaduktem koło napisów farbą na murze, rzekłem:  "Ooo! Nasi tu byli! Zabazgrali ścianę, porzucili dziurawego gumiaka i stłukli flaszkę po zasiarowanym jabolu!"  Austriacki cesarz musiał dolewać jakiegoś anielskiego fluidu Czechom do piwa, że tak różnią się od Polaków! :)  Polacy przy Czechach jawią się troglodytami!  Hm! Zasługę trzeba przypisać wyższości kultury duchowej cesarstwa i dobrej obronie przed najazdami hord barbarzyńców, na co dzień popijających krew i zażerających się surowym mięchem, czyli tatarem!

*******

Czerwiec 2012. Kilka znajomych kobiet ukończyło studia psychologiczne, zarejestrowały działalność w dużym mieście i zamieściły serię ogłoszeń w głównej gazecie.
Pytanie:
 -  Dlaczego nie ma w ogóle odzewu?!  Nie ma chorych? - żaliły się znajome.
Odpowiedź:  -  Czasy się zmieniają! To, co działało 5 lat temu już nie działa! Zapomniałyście założyć Przychodnię z darmowym leczeniem i zadbać o szerszą reklamę! Pacjentów jest multum! Jak nie macie kasy na założenie Przychodni NFZ, to musicie się chyba przekwalifikować! Zostańcie para-psycholożkami! Ludzie, którzy przychodzą po poradę do parapsychologa, obwiniają o swoje problemy duchy, szatana, czarownice i uroki!  Oczywiście w 99% przypadków, potrzebują pomocy psychologa i psychiatry, a nie parapsychologa, ale z przekory idą do parapsychologa lub wróżki!
Jeszcze lepiej, gdybyście przywdziały chałaty syberyjskich szamanek i ze śpiewem i bębenkiem tańczyły nad pacjentem, odymiając go odurzającym zielskiem - takie widowisko i dym lepiej zadziała, niż nudna miesięczna psychoterapia! :)
Ja kilka lat temu musiałem umieścić na mojej stronie napisy informujące, że nie zajmuję się poradnictwm, bo byłem co miesiąc zasypywany setkami próśb o porady!
Mogę Was wyszkolić w tym fachu i przekazać Wam setki pacjentów, tylko musicie dobrać sobie tuzin koleżanek, bo się nie wyrobicie!  Zorganizujcie internetową przychodnię z darmowymi poradami! Będziecie musiały zatrudnić kilka tuzinów psycholożek i tuzin psychiatrów!  Dzięki temu lekarze nie będą musieli emigrować za chlebem do zimnych krajów! :)   

*******

Pytanie:  -  Co pan sądzi o tym bioenergoterapeucie?  - pyta podczas Targów Medycyny Naturalnej pewien wystawca, doradca osobisty.
Odpowiedź:   -  Niech Pan wstrzyma się od ciągłego osądzania innych, a wówczas ujrzy Pan wszystko w wyższym świetle! To zalecenie dawał Konfucjusz dążącym do Oświecenia!  :)  

*******

REGRESJE  w  POPRZEDNIE  WCIELENIA:

Pytanie:  -  Czy możesz nam powiedzieć po kolei, kim byliśmy w poprzednich wcieleniach?   - pytają nieraz znajomi podczas spotkań.
Odpowiedź:   -  W tej chwili takie informacje są dla Was bez znaczenia, byłyby kolejnym ograniczeniem, do którego przywiązuje się umysł ludzki. Jak nauczycie się medytacji, to po osiągnięciu samadhi, wszystkiego się dowiecie! Prawdziwą wiedzę reinkarnacyjną uzyskuje się dopiero po osiągnięciu samadhi, więc zamiast spekulacji, powinno się podjąć praktykę medytacji.  

Podsumowanie:  Jest wielu "oszołomionych" psychotroników, którzy "wyjawiają" każdemu, kim byli w poprzednim wcieleniu, ale brakuje im jasności umysłu i pokory. Pewien dziennikarz w USA wertował kiedyś gazety psychotroniczne i doliczył się setek Kleopatr, Juliuszów Cezarów, Napoleonów, faraonów, królów, itd.  Ciekawe, że nie doliczył się żadnego murarza, czy hydraulika! To zestawienie ujawnia powszechność naiwnej potrzeby dowartościowania się i brak prawdziwej wiedzy o minionych wcieleniach, jaką posiadają Jogowie.  Spotkania psychotroników powinny uczyć zasad samodzielnego myślenia, medytacji, wyzbywania się przesądów, mitów i ograniczeń mentalnych, a nie utwierdzania się w starych mitach
i przesądach i nabywania nowych.
Praktyka często wygląda niestety inaczej. Ludzi "oszołomionych" nie brakuje!

*******

RAJ:

Pytanie:  -  Czy warto wysilać się, modlić i spowiadać, żeby osiągnąć RAJ? - pytają znajomi Katolicy.  
Odpowiedź:   -  Dla osiągnięcia RAJU opisanego w Biblii nie warto! Widać, że nie bardzo znacie ten ustęp, w którym opisano RAJ! Napisano tam: "Będzie dla każdego obfitość mięsiwa suto zakrapianego szpikiem kostnym". Taki RAJ był czymś wspaniałym dla niepiśmiennych, starożytnych koczowników, ale Wy nie zagrzejecie tam miejsca, bo skończyliście za dużo szkół! :)
Tego typu opisy RAJU brzmią ohydnie i groteskowo, nie tylko dla wegetarian! Nieciekawa to wizja RAJU w tak niskiej sferze, jaką jest planeta Ziemia, w otoczeniu bakterii, robactwa i wszelkich pasożytów, a do tego każą Wam czekać i czekać na ten RAJ, aż do śmierci!  Nein! Danke!  
Pomedytujcie według wskazań Jogi, przestrzegając zasad Ahimsy, bez oczekiwania na jakieś zbawienie, wtedy szybko przekonacie się, że RAJ jest w Was!  Tu i teraz poczujecie się w RAJU!  Inni dzięki Wam też poczują się w RAJU - osiągniecie POKÓJ UMYSŁU!

*******

RASA PRZYSZŁOŚCI:

Pytanie:  - Jaka rasa będzie miała w przyszłej Europie najlepsze warunki rozwoju?
Odpowiedź:  - Najlepsze warunki przetrwania i rozmnażania będą miały ludy z Mongoli, ale tylko te, które żyją w stepie i żywią się świeżą krwią i surowym mięsiwem. Taka ukształtowana przez tysiące lat w stepie konstrukcja układu pokarmowego zagwarantuje szansę "sukcesu" w Europie, w której będzie dostępna tylko zatruta, skażona, zmutowana żywność, będąca atrapą żywności. Tylko ten Mongoł, który w żołądku ma "kwas pruski", będzie w stanie niczym krokodyl przetrawić to paskudztwo, albo schwytać sobie coś we wnyki, wypić krew i zjeść na surowo!

*******

RELIGIE:


GURGUL zwany w Ameryce CUPACABRA

Demon astralny na wieży  czuwa nad prawidłowym
wysysaniem energii psychicznej wyznawców.
Fundatorzy  katedr dobrze wiedzieli, komu służą ...

Znacie takie pojęcie, jak  "sieć wilka"?
Oderwij oczy od bruków i spójrz wyżej, może ten

demon nie duma, tylko pracowicie wysysa?  :)

Pamiętasz film "Sami swoi"?  

Kargul, to inna nazwa tej gadziny, cupacabry!



---
Pytanie:  -  Czy to prawda, że nasza religia ewoluuje? - pytają znajomi Katolicy.  
Odpowiedź:   -  Ewoluuje na Waszych oczach, ale boicie się to dostrzec!  Jeszcze w latach siedemdziesiątych nauczano z biblii i katechizmu, w którym stało, że Bóg jest okrutny, zazdrosny i mściwy! W latach 80-tych ocenzurowano biblię i zaczęto lansować coś przeciwnego! Forsowano nowy wizerunek Boga, głosząc: "Bóg jest miłością! Nie lękajcie się (Go)", by stępić agresję wygłodzonego ludu, niezadowolonego z rządów komuny, co miało zapobiec rewolucji i rzezi, jak w Rumunii. Dzięki temu komuna łagodnie się przepoczwarzyła w "demo(no)ludach" i uwłaszczyła się majątkiem narodowym! Przykładowo: jeden znajomy kupił 100 hektarów za 10.000 zł od Państwa Polskiego!  Kupił na 10 rat! Słownie: dziesięć tysięcy zł rozłożone na dziesięć rat!  Śmieszne, ale prawdziwe! Tak właśnie rozkradziono Polskę!

*******

Pytanie:  -  Jestem osobą poszukującą, odszedłem od judaistycznej religii wtłaczanej mi od dzieciństwa! Szukam dla siebie innej, prawdziwej religii!  Jaką byś mi polecił? - pyta znajomy.  
Odpowiedź:   -  Nie polecę Ci żadnej religii - polecam Ci Radża-Jogę i filozofię Jogi!  Jeśli już musisz chwytać się za nową religię, to najlepszy będzie Buddyzm, religia miłości i poszanowania!  Ale nie chwytaj się za Buddyzm Tybetański, bo za bardzo jest przesycony starodawną magią!  Lepiej poszukaj Buddyzmu w czystej postaci, którego ośrodki znajdziesz w Pn. Indiach i na Sri Lance!

*******

Pytanie:  -  Czy to prawda, że człowiek zamieszkiwał Ziemię w formie bardziej inteligentnej niż obecnie już setki milionów lat temu, i że co około 100.000 lat wszystko jest zmiatane przez fale potopu lub podczas totalnej wojny atomowej? Trudno mi w to uwierzyć, bo jestem wierzący! - pyta znajomy.
Odpowiedź:   -  Problem w tym, że wszystko bierzesz na wiarę, bo brak Ci "wglądu", który został wyparty przez schematy myślowe narzucone przez środowisko i religię!  Nie pytaj o rzeczy, które i tak należą u Ciebie do sfery baśni i wiary!   Wgląd uzyskasz poprzez praktykę medytacji Jogi, a wówczas podłączysz swój ekran do odpowiedniego działu Kroniki Akashy i obejrzysz trówymiarowe, holograficzne filmy z przeszłości Ziemi !

*******

Znajomy należy do religii  "J-Ch"  i uczęszcza na spotkania grupy odnowy religijnej.
Pytanie:
 - Gdy uczestniczę we mszy, często doświadczam czegoś w rodzaju ekstazy. Czy to oznacza, że jestem już bliżej Boga?
Odpowiedź:   -  Gratuluję, ale nie zajmuję się takimi ocenami. Najlepiej sięgnij do genezy swojej religii. Jeśli ta religia od początku propaguje tylko miłość międzyludzką, to w porządku, ale jeśli została stworzona przez prymitywnych, demonicznych ludzi, mordujących innych ludzi, palących ich żywcem, to Twoja ekstaza może być przejawem łączności z negatywnymi duchami, egregorami, upiorami, czyli z demonami, które ciągle zasilasz swoją energią witalną!  Wyznawcy Hit(owego)Lera, batiuszki Stalina i innych "bożyszczy" również doświadczali czegoś w rodzaju ekstazy - widać to na filmach archiwalnych!  Radzieckie "bożyszcze" Wisarion Wisarionowicz Stalin po przetłumaczeniu oznacza:  "Zbawca nad Zbawcami Stalowy"! Wisarion oznacza Zbawca!  Zbawiając, wymordował wielokrotnie więcej ludzi niż Hit(owy)Ler!  Niezwykłą "ekstazę" widać także na twarzach panienek podczas koncertów rokowych, np. Beatlesów! Panienki dygotały, spazmowały, szlochały, rwały włosy i mdlały!  Jednym słowem: przeżywanie uniesienia i ekstazy nie jest żadnym dowodem na istnienie Bogów, ani słuszności ideologii!  Jeśli będziesz intonował przez 15 minut słowo ku.wa lub h.j, to być może będziesz przez chwilę doświadczał miłej "ekstazy"! :)  Jednak dopiero, gdy przekroczysz wszelkie ograniczenia religijne i "izmy", gdy pozbędziesz się uczuć złości, nienawiści, żalu, gdy będziesz medytował o bezwarunkowej miłości, dopiero wtedy Twoja ekstaza będzie stawała się bardziej prawdziwa!!  

*******

Pytanie: -  Mój znajomy (37 l.) przez wiele lat pozostawał na utrzymaniu rodziców, prowadził hulaszczy tryb życia, dużo ćpał i chlał. Kilka lat temu przestał pić i ćpac i stał się ideowym zwolennikiem Kryszny, ale tylko zwolennikiem. Obecnie odciął się zupełnie od Krysznostwa, stał się Katolikiem, twierdzi, że jest opętany i szuka egzorcysty. Każdej nocy ma kilka razy polucje i obwinia o to demony. Co o tym myśleć? - pyta pewien kolega.
Odpowiedź: - Twój kolega ma tak zdewastowany mózg prochami i wódą i jest tak niestabilny psychicznie, że nic nie powinno Cię dziwić!  Prochy wyżarły mu dziury w mózgu, nic dziwnego, że miewa ciągle polucje, nawet w dzień i odczuwa różne lęki i zwidy, które przypisuje dyjabłom. Najłatwiej zrzucić wtedy winę za swoje chore zwidy na jakąś czarownicę, a nie na swoje wieloletnie ćpanie! Powrócił na łono Kościoła, bo przedtem byl osamotniony w swych poglądach, a teraz ma poczucie bezpieczeństwa z przynależności do większej grupy. Podczas specjalnej mszy z udziałem egzorcysty nie doznał uwolnienia od dyjabelskich dziur w mózgu, dlatego szuka lepszego egzorcysty, który go uzdrowi z tych skutków ćpania! :)

*******

Pytanie: -  Znana piosenkarka rockowa powiedziała przed kamerami, że, cytuję: "Przestałam być wierzącą, gdy zdałam sobie sprawę, że religia [...]  została stworzona przez ludzi niespełna rozumu, a do tego zaprutych winem i prochami".  O jakiego rodzaju prochy mogło jej chodzić? - pyta pewien znajomy.
Odpowiedź: - Osobiście daleki jestem od oskarżania twórców jakiejkolwiek religii, że przy ich tworzeniu i kultywowaniu używali prochów, bo nie było ustaw zabraniających! Używali tych samych
prochów, które i dzisiaj używają ludy Bliskiego Wschodu - mózgi mają dziurawe.  Znane były także prochy, wtedy powszechne, które dzisiaj są tajne. Religioznawcy i badacze dowiedzieli się o nich wystarczająco dużo. Chodzi o substancję halu o nazwie jahe, popularną w starożytności, pozyskiwaną z halu-odmiany winorośli. Podczas świąt, jak piszą religioznawcy, wyznawcy zażywali tą substancję i w amoku religijnym pląsali na głównych placach stolicy bez przerwy przez kilka dni i nocy, bez jedzenia i picia. Póżniej przez kilka dni leżeli nieprzytomni tam, gdzie upadli. U Izajasza czytamy, że wyznawcom sekty nazireatu zabronione było używać winnej latorośli. Religioznawcy dowodzą, że nie chodziło o zwykłe winogrona, tylko o jahe, i że zażywanie tej trucizny było wtedy powszechnie praktykowane. Powodowało to trwałą degenerację genów i psychiki u tych ludów, co widać do dziś!

Dzisiejsze dyskoteki, na których masowo pożera się prochy i produkuje ludzi z głuchotą i dziurami w mózgu, są wyrazem tęsknoty za starożytnymi rytuałami!  Na temat jahe było też sporo powiedziane w pewnym niemieckim filmie, w którym inspektor policji, któremu bandyci zamordowali żonę i córkę, usilnie chciał znaleźć sprawców. By pobudzić u siebie jasnowidzenie zażywał tą substancję, jednak przesadzał z dawkowaniem - po tygodniu wyglądał jak upiór z bagien i był bliski śmierci.  Jahe zażywał również w zbyt dużych dawkach słynny Nostradamus, by przywoływać wizje przyszłości. W filmie francuskim, emitowanym kilka lat temu w TVP, wuj Nostradamusa przekazał mu małe puzderko z zielonym mazidłem, przykazując stanowczo, by zażywał nie więcej, niż na czubek noża. Po kilku dniach zastał Nostradamusa zsiniałego, słaniającego się, z obłędem w oczach, bliskiego śmierci, wyglądem przypominającego upiornego wampira Nosferatu!  Puzderko okazało się w połowie opróżnione, co przeraziło wuja. To doświadczenie było solidną nauczką dla Nostradamusa.  Później wuj regularnie dostarczał Nostradamusowi mazidło i dąglądał, by jego podopieczny zachowywał umiar. Jest faktem bezspornym, że Nostradamus dysponował wyjątkowym talentem prekognicyjnym. Mało znany jest fakt, że potrzebował silnego halu-dopalania! :)

Objawy kliniczne i okoliczności wskazują, że słynny rumuński hrabia Dracula należał do sekty, która stale nadużywała tego mazidła!
Marzącym o jasnowidzeniu odradzam stosowanie tego typu halu-środków, bo wszystkie dupalacze wypalają dziury w mózgownicy! :)
Dla pobudzania i rozwijania prekognicji radzę stosować tylko odpowiednio ukierunkowane medytacje jogiczne - dają znacznie lepsze, trwałe rezultaty i są zdrowotne!

*******

 RELIGIJNI   FANATYCY, AGENCI  INKWIZYCJI:

Pytanie: - Skąd wziął się w środowisku uzdrawiaczy ten sekciarski zwyczaj witania się "na misia"?
Odpowiedź: - To jest zwyczaj chrześcijański. Wśród psychotroników i uzdrawiaczy było i jest dużo katolików - wielu należało do "grup odnowy religijnej".
Najlepszy sposób powitania, to hinduskie, pozwalające zachować duży dystans "Namaste", co oznacza: "Boskość we mnie pozdrawia boskość w tobie".
Ku rozwadze i ostrożności: Pewien znajomy, prezes Stowarzyszenia Bioenergoterapeutów w mieście X, w pomrocznej krainie Polszcza, po rekolekcjach i szkoleniach religijnych prowadzonych przez misjonarzy, doznał "prawdziwego" przebudzenia wiary. Przeszedł niezłe hipnotyczne pranie mózgu, bo jego zachowanie mocno się zmieniło. Przez kilka lat witał wszystkich ludzi przychodzących na prelekcje w swoim Stowarzyszeniu gromkim zawołaniem: "Pamiętaj! Tylko Chrystus! Tylko Chrystus, tylko Chchrrryyyssttuus!", patrząc przy tym napastliwie w oczy niczym opętany bazyliszek. Większość ludzi, zaskoczona i przyparta tym do muru, przytomnie deklarowała, że są wiernymi wyznawcami Jezusa i co tydzień uczęszczają do kościoła. Gdy ktoś unikał jego agresywnego spojrzenia i nie deklarował, że jest zagorzałym wyznawcą jedynie słusznej religii, wtedy złość w jego głosie rosła. Po chwili jednak jego twarz rozjaśniała się uśmiechem i wyglądało na to, że chyba sobie żarty stroił. Wyciągał ręce w przyjaznym geście, by "na misia" przywitać przybysza. Poklepywał przy tym przyjaźnie po plecach. Jednakże przybysz, który nie deklarował w porę wiary w Jezusa, zaliczał bolesne ukłucie krogulczego pazura w kręgosłup. Niejeden przypłacił to spotkanie kontuzją kręgosłupa i nie mógł się zgiąć przez wiele miesięcy!  Nie raz jakaś białogłowa zawyła z bólu, zaklęła, odwracała się na obcasie i wychodziła, ale gdy "dzióbnięcie" było mocniejsze i musiała usiąść, była przez niego przepraszana i masowana. Gdy ktoś klął na niego później za to, że doznał uszczerbku na zdrowiu, ten wypierał się tego w żywe oczy lub przepraszał, że musiał uczynić to bezwiednie, że musiał zadziałać odruch zawodowy masażysty. Nie reagował na zarzut, że masażysta powinien pomagać, a nie robić z ludzi kaleki! Wyglądało na to, że czerpie jakąś satysfakcję z tego, co jego krogulczy, "opętany przez szatana" pazur wyczyniał!  Wielu ludzi przestało tam przychodzić po kilku spotkaniach, po zaliczeniu opłakanego w skutkach "dzióbnięcia" w kręgosłup, bo nie każdy toleruje krzewicieli jedynie słusznej doktryny i pracujących dla tej doktryny, podstępnych,  "szatańskich pazurów".   Pewna 25-letnia uśmiechnięta panna, która przyszła po raz pierwszy, usłyszała tylko "dzień dobry" i bez "przygrywki" zaliczyła "misia z pazurem", bo była bardzo ładna! Krzyknęła: "O nniieee! Coś ty mi zrobił ty sk..synu!"  Zgięła się w pół, złamała obcas i uciekła!  Wielu ludzi przekonało się, że każdemu, z kim się witał "na misia", wkładał negatywne energie w kręgosłup, by zablokować ludziom rozwój duchowy, a niektórym całkowicie zneutralizować rozwijanie się energii kundalini za pomocą "szatańskiego pazura"!  Po kilku latach, naśladując Jezusa przystąpił do 40-dniowej głodówki. Opowiadał o przeszkadzającym mu w tym dziele szatanie, nie dostrzegając, że grymasy grozy na twarzach ludzi, to efekt dużego stężenia oparów acetonu. Głodówka nauczyła go trochę pokory, bo zdewastował sobie wątrobę. Przestał witać ludzi zawołaniem "Pamiętaj! Tylko Chrystus!", jednak "szatański pazur" dalej ujawniał się i przepędzał ludzi z tego Towarzystwa.  Pozostali tylko ci, którzy ochoczo uczestniczyli we wspólnych mszach, rekolekcjach, odpustach grzechów i wyjazdach na imprezy religijne. Zamierzenie misjonarzy, by "przerolowany" człowiek rozwalał to Towarzystwo od środka, gromiąc "bożym pazurem prawdy" ludzi inaczej myślących, a więc wrogów wiary, ziściło się aż nadto i da im duże przywileje w ich pokręconym Niebie!  Jest pewne, że imiona bojowników o zachowanie wiary zostaną wyryte złotymi zgłoskami po wsze czasy w Niebie ... szatańskim szponem na najbardziej eksponowanym kotle ze smołą! :)
Wnioski:  religijni fanatycy zdarzają się wśród bioenergoterapeutów i radiestetów rzadko, lecz równie rzadko są przywracani do rozumu przez współbraci, którzy to widzą!  
Świętoszek uprawia proceder zablokowywania ludziom kundalini i dźgania pazurem kręgosłupa od ponad 15 lat! Wszyscy, którzy pochwalali poczynania fanatyka trafią razem z nim do Nieba ... do jednego dużego kotła ze smołą!  
- Kolega, który został dźgnięty szponem przez tego świętoszka-
oszołoma, przez sześć lat cierpiał na silne bóle kręgosłupa w dźgniętym miejscu, nie mógł normalnie żyć i pracować! Świętoszek-bandyta uszkodził mu dysk międzykręgowy! Przez sześć lat leczył się na kręgosłup i codziennie przeklinał tego świętego inkwizytora-bandytę! O ile wcześniej chodził do kościoła, to po tym incydencie już przestał, porzucił wiarę ojców swoich i przyjął wiarę praojców swoich, Słowian!
Bandytyzm świętoszka, który chciał się przypodobać misjonarzom, zaowocował porzuceniem wiary katolickiej przez setki ludzi. Od dawien dawna wiadomo, że bandytyzm inkwizytorów przynosi zawsze odwrotny skutek i po tysiąckroć obraca się przeciwko nim!  
Rady:  jeśli spotykasz fanatyka, niezależnie w jakim środowisku ludzkim, pozdrawiaj go tylko z daleka! Nigdy nie dopuszczaj do poufałości i szybko opuść takie środowisko! Tam, gdzie pojawiają się dewianci, fanatycy religijni, czy fanatycy naukowego materializmu, niczego pożytecznego się nie nauczysz, cofniesz się w rozwoju i możesz doznać uszczerbku na zdrowiu lub
trwałego kalectwa!
Podsumowanie:  Jestem sympatykiem psychotroniki, radiestezji, bioenergoterapii, uzdrawiania i sam praktykuję uzdrawianie, więc szczerze zachęcam do uczestniczenia w kursach i prelekcjach organizowanych przez różne Stowarzyszenia i Ośrodki, ... ale pod warunkiem, że nie ma tam fanatyków religijnych, szowinistów i oszołomów!  
Obecnie rzadziej spotyka się oszołomionych działaczy!  Boom lat 80-tych i 90-tych na uzdrowicielstwo minął wraz z czynnikami, które go stwarzały. Obecnie o wiele bardziej niż 10 lat temu szanuje się ludzi, bo przychodzi ich znacznie mniej.  Ale, ale ... jeśli ktoś ze wzrokiem bazyliszka zapyta Cię, czy jesteś sympatykiem Jezusa lub czy zajmujesz się Jogą, przytomnie i szybko deklaruj, że przynależysz do religii ojców naszych, gorliwe uczęszczasz na msze i zwiewaj stamtąd szybko!  Pod żadnym pozorem nie dopuszczaj do siebie misia!   Wszak pluszowe miśki żyją tylko w bajkach dla pacholąt!  Niedźwiadki z krwi i kości mają długie kły, a w futerku kryją ostre pazury!  Zwiewaj sprintem, ale nie wdrapuj się na drzewo, bo misie wspinają się szybciej, niż biegają! :)
- W jakim mieście mieszka ten oszołom-inkwizytor-świętoszek, szatański-krogulczy krzyżowiec?
- Jak Ci powiem, to stracisz czujność!  Strzeż się, by Cię nie dziubnął i nie zrobił kaleką!
Ja we wszystkich złych ludziach staram się znaleźć dobre strony, wiec powinno się podziękować temu świętoszkowi-krzyżowcowi za jego dobrotliwość, bo przecież mógł mocniej dźgać ludzi w kręgosłup, żeby ich sparaliżowało, a potem uwalniać od szatana na płonącej kupce chrustu i przerabiać na paszteciki ! :)  
Cytat z filmu "King Sajz" ukazujący wypaczoną miłość bliźniego: "Wy nas nie kochacie, ale my
was tak długo będziemy kochać, aż wy nas też pokochacie!" - powiedział krasnolud naczelny do krasnoluda skazanego na poćwiartowanie jajcarnią, przed wykonaniem wyroku.
Napisano w Ewangeliach: "Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe!"
i "Jeśli twoje oko gorszy cię, wyłup je, a jeśli twój członek gorszy cię, odetnij go"
, ale także, "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego!".  Okey, ale jeśli siebie samego nienawidzisz, to innych kochasz serdeczną nienawiścią! To jest przykład paranoicznej miłości i fałszywego programu zaszczepianego w ludzkich umysłach!  Przykazanie powinno brzmieć:  "Kochaj i szanuj siebie samego i swego bliźniego!"
Innym przykładem chorej, źle ukierunkowanej miłości, jest miłość bandyty: kocha swoją rodzinę i kamratów, a reszy świata nienawidzi!
Prawdziwa, zdrowa miłość jest wtedy, gdy bezwarunkowo i jednakowo szanujesz i kochasz samego siebie, swoją rodzinę, kumpli, swoje plemię i cały świat!  Człek, który tą oczywistą prawdę zrealizuje i rozciągnie ją na wszystkie istoty żywe, osiągnie oświecenie i duszy wyzwolenie!  

*******

SEKTY  BEZCŁOWYCH  BANDYTÓW:

W 1996 roku prowadziłem Kurs AURY w górach, w mieście X.  W czasie krótkich przerw wychodziliśmy w Aura-Okularach na taras i z odległości 60 metrów oglądaliśmy aury ludzi na dziedzińcu ośrodka wypoczynkowego. W pewnej chwili zajechało kilka luksusowych aut i wysiadło z nich 8 ludzi. Stali około 15 minut przy autach i rozglądali się dookoła. Powiedziałem Kursantom, by dyskretnie obserwowali aury tych osobników. Po chwili wielu Kursantów zaczęło ni stąd, ni zowąd trząść się ze strachu.
Pytanie:  -  Kim są ci ludzie i dlaczego pojawił się u mnie strach? - pyta jeden z Kursantów.
Odpowiedź:   -  Popatrzcie szczególnie na tego osobnika po lewej i tego po prawej. To jest gang! Zapamiętajcie, jak wyglądają aury bezwzględnych bandytów, zabójców!  Ten po lewej jest sprzątaczem, sprząta ludzi, zabił już kilkudziesięciu. Ten po prawej jest hersztem gangu i założycielem chrześcijańskiej sekty, religijnego związku wyznaniowego. W jego aurze widać strach i "obłok śmierci", niedługo zostanie zabity - trwa właśnie wojna gangów. Wszystkie większe gangi zarejestrowały się jako kościoły, żeby korzystać z licznych przywilejów, a przede wszystkim, żeby sprowadzać bez cła tysiące samochodów i inne towary luksusowe. To gigantyczny biznes! To, co zrabują, zwielokrotniają sprowadzając auta bez cła i jakichkolwiek podatków.
Dygoczecie ze strachu, bo na poziomie niewidzialnym (astralnym) bandyci zaczęli do nas strzelać astralnymi strzałami. Zwróciliśmy na siebie uwagę naszymi nietypowymi okularami!  Wracamy na salę, tam omówimy ten temat.

*******

SCHIZOFRENICY:

Znajomy psychotronik z Wrocławia był bardzo zaskoczony telefonami od różnych nawiedzonych ludzi.
Pytanie:
 - W ubiegłym roku przeprowadziłem we Wrocławiu kilka prelekcji z dziedziny psychotroniki i publikowałem artykuły. Niedawno zadzwonił do mnie jakiś dziwny człowiek, lat około 60 i zaczął nadawać krzykiem:  "Pan jest wampirem!!  Pan mi od roku energię podżera (...)!!"  Zapytałem go, czy się znamy. Odpowiedział, że nie i powiedział, że rok temu przeczytał mój artykuł w gazecie i od tego momentu codziennie wysysam z niego całą energię.  Co o tym myśleć?   
Odpowiedź:   - Jeśli prowadzisz prelekcje lub publikujesz artykuły, to musisz się liczyć z tym, że będą dzwonili różni schizofrenicy i nawiedzeni, bo ten temat mocno ich przyciąga. Nie wdawaj się w rozmowy, tylko szybko ucinaj temat. Szkoda czasu. Dla takiego chorego fakt, że w gazecie opublikowano Twój artykuł, a nie jego, był aktem agresji na niego, bo naruszyło to jego urojone poczucie wyjątkowości i "dominacji nad światem". Umysłem chorego rządzi podobna zasada, jak wśród małych paranoików w szkole podstawowej:  silniejszy, mniej dowartościowany napada słabszego, bo ten się wywyższa przez to, że dostaje lepsze stopnie.  :)

*******

Pytanie:  - Jaki jest w społeczeństwie odsetek osób, które cierpią na zaburzenia psychiczne?   
Odpowiedź:   -  Statystyki podają, że 1 procent.   Osób z problemami utajonymi jest dużo więcej. Dotyczy to całego społeczeństwa, w którym 50% rodzin cierpi z powodu problemu alkoholowego, u podłoża którego leży nienawiść i brak poszanowania dla drugiego człowieka.  

*******

SE(Ę)KS:

Pytanie:  - Od jakiegoś czasu odczuwam w kręgosłupie jakieś dziwne "elektryczne prądy i wibracje", które wytrącają mnie z równowagi. Po seksie czuję się mocno osłabiony. Niech mi pan pomoże, coś poradzi! Czy widzi pan jakiegoś złośliwego ducha w mojej aurze? - pyta pewien człowiek.
Odpowiedź:   - Ma Pan w AURZE silne zaburzenia energetyczne!  Energia kundalini zamiast wznosić się w górę kręgosłupa, opada w dół i powoduje blokady energetyczne! Ma Pan AURĘ człowieka "kochającego inaczej".  To jest powód zaburzeń. U par "hetero" nie ma takich zaburzeń.  Odczucie nieprzyjemnych "prądów i wibracj" pojawiło się u Pana dopiero teraz, bo zaczął Pan praktykować oddechowe ćwiczenia energetyczne.  Poruszyło to blokady energii, które Pan miał. Energia dąży do równowagi, ale Pan ją dalej zaburza "spółkowaniem inaczej".
Podsumowanie:  Mistrzowie Kundalini-Jogi nadmieniają w swoich książkach, że u "spółkujących inaczej", zwanych kiedyś pederastami  występuje uwstecznianie energii kundalini i tworzenie się blokad.  

*******

SPORT:

Pytanie:  - Co zrobić, żeby wyeliminować problem burd i walk kiboli na stadionach piłkarskich?  - pyta z zatroskaną miną znajomy prezes dużego klubu piłkarskiego.  
Odpowiedź:   - Piłka norżna mocno oddaliła się od wzorca ustalonego przez Majów, stąd te wszystkie problemy! Kapłan wyrywał serca zawodnikom drużyny przegranej i składał w ofierze Bogom. Wszyscy byli zadowoleni i nie było burd, ani walk kiboli! :)
- Skutecznym środkiem byłoby zlikwidowanie wszystkich krzesełek i przykuwanie kiboli do podłogi.  A swoją drogą, władcy Europy fałszywie zrozumieli zasady demokracji rzymskiej: "chleba i igrzysk"! Krótkowzrocznie zastąpili walki gladiatorów piłką norżną, ale już ich "oświeca" i przywracają prawidłowe, stare zasady. Już przeprowadzają walki bokserów i tzw. "wolnej cham-erykanki" na stadionach, a w niedalekiej przyszłości będą także prawdziwe walki gladiatorów na dzidy. Brak lwów już nie jest roblemem, bo wyhodowano wiele ras psów o podwyższonej krwiożerczości, więc walki będą jeszcze bardziej widowiskowe niż kiedyś walki z lwami! :)
Tajni władcy Ameryki dawno zrozumieli sedno zasad demokracji imperium rzymskiego, co widać tam na co dzień oraz na filmach: już od szkoły podstawowej zaszczepia się u dzieci zamiłowanie do gladiatorstwa (futbol, rugby), agresywności, egoistycznej rywalizacji, bezwzględności i braku poszanowania dla słabszych, by łatwiej można było później wysyłać gladiatorów z zakutymi łbami, uzbrojonych w plujące ogniem dzidy na podbój kolejnych ubogich plemion i krajów zagrażających istnieniu imperializmu cham-erykańskiego! Już podczas tresury rekrutom każe się śpiewać: "szatan trzyma matkę krótko", by stłamsić u nich ostatnie ludzkie odruchy - na rozkaz mają strzelać i dźgać także swego ojca i matkę.  W Polszcze za komuny stosowano inną taktykę: rekrutów z Przemyśla wysyłano do Szczecina, tych z Jeleniej Góry do Suwałk, tych z Suwałk do Zielonej Góry, itd, by wojak nie odmawiał strzelania i dźgania ojca, matki i braci.
Podsumowanie:  Na biletach wstępu, podobnie jak na pudelkach z fajkami powinien być obowiązkowy napis: "Oglądanie może być przyczyną utraty zdrowia lub życia!", "Oglądanie zabija!",  "Oglądanie powoduje zgłupienie, zdebilnienie i zbestwienie!" :)
Sugestie:
Należy wprowadzić zakaz propagowania i organizowania zawodów w boksie, karate, itp, bo te "sporty" powodują utratę zdrowia lub życia i propagują przemoc i nienawiść!  Ohydnie i groteskowo wygląda, gdy jeden człek zmasakrował (lub zabił) drugiego człeka, a cała hala widowiskowa skanduje przez 5 minut: "Dziękujemy! Dziękujemy! (za masakrę)"!  Stąd już blisko do walk na dzidy, maczugi i bardzo blisko do komór gazowych!  Należy wprowadzić zakaz propagowania i organizowania wyścigów motocyklowych i samochodowych, bo występuje tam wysokie zagrożenie śmierci lub kalectwa! Nikt jeszcze nie zadał sobie trudu, żeby policzyć, ile kalek produkuje nawet zwykła wyczynowa lekka atletyka! Należy zakazać propagowania rywalizacji sportowej i wszelkiej innej, bo każda z nich rozbudza agresję ludzką!  Państwowe pieniądze przeznaczać na pomoc socjalną dla bezdomnych zamiast na chory, przesycony agresją sport! Należy zakazać propagowania agresji w "przekaziorach"!  Należy propagować zasady wzajemnego poszanowania i życzliwości! To tak niewiele!  Wszystkie stadyjony należy rozebrać i zbudować z nich baraki dla bezdomnych!  Co zrobić z tysiącami przepełnionych rozbuchanymi ambicjami wyczynowców? Trzeba zorganizować dla nich nowe dyscypliny: dokarmianie bezdomnych;  dźwiganie wiader z węglem, drwami i wodą na 4 piętro dla ubogich, niedołężnych staruszków;  kręcenie kieratem-prądnicą, wytwarzającą prąd elektryczny dla wegetujących szpitali, hospicjów, łaźni i ośrodków dla ubogich!  Dopiero wtedy energia sportowców wyczynowych nie będzie się marnowała! :)  Dopiero wtedy zacznie powstawać Państwo Sprawiedliwości Społecznej w miejsce Jaskini Zbójców!

*******  

Przed meczem piłki norżnej Polska-Grecja we Wrocławiu, w czerwcu 2012.
Pytanie:
 -  Chcę postawić 2 tysiące na Polskę! Jaki będzie wynik meczu?
Odpowiedź:  -  Wpłać te pieniądze na budowę baraków dla bezdomnych, wtedy wygrasz! Dość już pieniędzy wyrwano z państwowej kasy na budowę przybytków bałwochwalstwa, zamiast dla ludzi pozostających bez środków do życia, czy dla ginących szpitali !  
Nadchodzą ulewy, a wielcy inżynierowie nie zaprojektowali dachu stadionu! W ten sposób pokrzyżowali szansę choćby na remis! Polacy markotnieją, gdy im na głowy leje, a w Greków wstąpi radocha, bo tam ulewa podczas skwarów jest czymś radosnym! :)  Nawet bez ulewy Polacy by nie wygrali, bo Grecy grają lepiej!

 
 

********
Drodzy Czytelnicy!
Poradnictwo związane z problemami osobistymi, nieznanymi zjawiskami i zdrowiem jest możliwe wyłącznie podczas Wycieczek i Warsztatów!
Ten wymóg jest podyktowany brakiem możliwości przyjmowania co miesiąc setek tasiemcowych maili i telefonów od osób szukających porad!
  

*****

www.uzdrowiciel.co

Prawa autorskie zastrzeżone!

Zabrania się kopiowania i powielania
części lub całości tekstów
bez pisemnej zgody autorów!

All rights reserved!


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego