WIERSZE Remigiusza Bischa - 2 - www.uzdrowiciel.co

Przejdź do treści

Menu główne:

WIERSZE Remigiusza Bischa - 2

NIRWANA

WIERSZE  REMIGIUSZA BISCHA - 2

WIERSZE  TERAPEUTYCZNE
  
Fragmenty z tomiku „Wiersze Terapeutyczne” – Remigiusz Bisch
Wrocław 2006.
 
------
 
ALKOHOLOWY  PROBLEM:

Prośba o poradę:  - Czy możesz mi pomóc poukładać życie?  Jestem kobietą z rodziny, w której był problem alkoholowy.

- Pomóż mi moje życie poukładać!
Jestem kobietą z rodziny alkoholowej!
Nie mam się gdzie poradzić, ani z kim pogadać!
By zaklęty przerwać krąg, rozpocząć życie nowe!

Odpowiedź:  - Oto moja pełna porada dla kobiet, które miały ojca alkoholika-psychopatę.  Jest to jednocześnie porada dla mężczyzn i kobiet, które miały niepijącego ojca psychopatę, niezrównoważonego psychicznie, co i tak na jedno wychodzi!

Odpowiedź-porada dla kobiet z problemem alkoholowym i problemem przemocy w rodzinie:

- Często rodzic Twój kochany
w Twym dzieciństwie był pijany?

Jeśli to są trafne słowa,
to recepta jest gotowa.

Problem to nie nowy,
to syndrom alkoholowy!


Gdy spałaś spokojnie,
wracał pijak, robił wojnę!

Ty byłaś snem zrelaksowana,
a on bił i trzęsłaś się do rana?

Terrorem Cię mroził?
Matce śmiercią groził?

Rozbijał codziennie sprzęty?
Szalał, bluzgał jak najęty?

Rzucał żelastwem w złości,
łamał matce żebra, kości?

Nie raz, gdyby się nie uchyliła,
cios śmiertelny by zaliczyła?

Gdy matkę o zdradę podejrzewał,
gwałcił, tłukł i wrzątkiem polewał?

Radość, spokój ciągle Ci odbierał?
Ranił duszę, poniżał i poniewierał?

Przy świątecznym stole cieszył się, żartował,
lecz zaraz stół wywrócił i wszystkich katował?

Twoje koleżanki w szkole radośnie szczebiotały,
a Ty ciągle płakałaś, bo świat Ci się zawalił cały?

Twe problemy bez leczenia,
przejdą w przyszłe pokolenia!

Ludzi boli prawda naga:
wóda, to prawdziwa plaga!

Twe pojęcie świata krzywe!
Rany Twoje ciągle żywe!

Ciągle komuś się narażasz,
mimo, że na słówka zważasz!

Myślisz, że działasz obrotnie,
wszystko wychodzi odwrotnie!

Chcesz być ciągle doceniana,
szanowana, poważana!

Sporo w to uwagi wkładasz,
lecz gdzieś ciągle szpilę wkładasz!

Jak gdzieś jest draka, zadyma,
wpadasz w to, odwrotu ni ma!

Wiedz, że problem siedzi w Tobie!
Chcesz dokuczyć samej sobie!

Dla dobrego biegu zdarzeń
zrób pełny katalog marzeń!

Na emocje zawsze zważaj!
Na ludzi się nie obrażaj!

Szanuj się, rozsądku słuchaj!
Zdążaj do rozwoju ducha!

Chcesz być w niebie?
Licz na samą siebie!

Bądźże Ty wreszcie zaradna!
Wiesz, gdzie jest AA poradnia?

Z psychologiem porozmawiaj,
jego rad się nie obawiaj!

Idź! Przed życiem się nie chowaj!
Remigiusz Ci życzy zdrowia!

Żalów kobiet tyle się nasłuchałem,
że aż ten wierszyk napisałem!

 
*****
  
TY-TOŃ,  czyli  WIERSZE  ANTY-TYTONIOWE

Papier osy:
 
Dzierlatkę, gdy poszła na jagody,
spotykały niezbyt miłe przygody!

Przedzierała się przez jeżyny i krzaki,
z włosów strącała kleszcze i robaki!

Usiadła pod drzewem, zapaliła papierosa,
nagle roje os zabrzęczały jej we włosach!

Nad głową wisiały tekturowe kule,
a to były jadowit
ych os leśnych ule!
 
Przerażona, krzyczała wniebogłosy:
"Uciekajcie! Atakują  
wściekłe osy!"

Gdyby nie paliła cuchnącego papier-osa,
nie kąsała by jej
wściekła leśna osa! :)

Już przed wiekiem ludkowie wiedzieli,
że kto pali zdrowie swe spopieli!

Nazwał lulka papier-osem profesor sprzed wieku,
bo jadem żądlisz sobie płuca, zaczadziały człeku!

Puszczaj dalej machorkową chmurę!
ZUS chętnie zgarnie Twą emeryturę!

 
--------

Palaczka:
 
Urzekła mnie blondynka mała,
urocza, ładna, zgrabna cała!
 
I choć wiele seksapilu miała,
tytoniem była stale zaczadziała!

Pocałować usta z języczkiem,
to jak polizać popielniczkę!

Czułem się przy niej uwędzony,
tytoniem stale zamroczony!

Nie pomagało ciągłe wietrzenie!
Wkurzało mnie już jej palenie!

Wreszcie rzekłem oburzony:
Nie chcę mieć palącej żony!  
 
Kopć sobie dalej lulki, fajki!
Ja nie jestem z Twojej bajki!

Gdyby ćpanie było zdrowe,
Bóg by ci dał komin w głowie!

 
*****
  
WIZUALIZACJA:

Uśmiechnij się rano do słońca,
będziesz pogodna bez końca!

Zobacz siebie na polanie w majowym lesie:
Na hamaku leżysz, aromat żywicy wiatr niesie!

Taka wizualizacja w lesie miłym,
regeneruje ciała i umysłu siły!




*****

www.uzdrowiciel.co

Prawa autorskie zastrzeżone!
Zabrania się kopiowania i powielania
części lub całości tekstów
bez pisemnej zgody autorów!
All rights reserved!



Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego